:::...jesień....:::
Jesienią zawsze zaczyna się szkoła
A w knajpach zaczyna się picie
Jest tłoczno i duszno, olewa nas kelner
I tak skończymy o świcie
Jesienią zawsze myślę o latach
Tak starych jak te kamienice
Jesienią wychodzę z tobą na spacer
Przez pełne kasztanów ulice
taaaa....
Zawieśniaczyła Wysu z wiejsko-rumuńsko-angielskim akcentem...
2005-09-04 14:54:48 >>
skomentuj (9)
:::...Niejeden Z Nas Niszczy Alkoholem Swoje Oczodoły Które Tworzył Tyle Lat Z Mozołem...:::
właściwie to nie lubie wakacji...
jakby sie tak zastanowić...niby jest wolny cas i niby odpoczywam...niby brakuje mi go w roku szkolnym i chodze zestresowana. ale ja chyba nie umiem odpoczywać. nie umiem odpoczywac sama. samotność lubie aplikować sobie w małych dawkach. lubię samotnie słuchać muzyki i wyżywać się bezustannie marnując się...marnując ołówki i farby. ale mniejsza z tym. nie o to w tym wszystkim chodzi. chodzi o to ze samotność w małych dawkach jest człowiekowi potrzebna. ale łatwo można ją przedawkować i wtedy to nie ma rady tylko ubierają Cię w kaftan i za kraty. odcięcie od lokalnej ludności powoduje tworzenie się i poszerzanie kolejnej głębokiej rysy w głowie. ale nie potrafię tego wyrazić. właściwie to...nie narzucam się no bo przecież w koncu kazdy ma swoje życie a ja niekoniecznie bywam jego częścią. własciwie spotkanie z kazdym moze sprawić że człowiek czuje się lepiej. ale tylko niektore z tych spotkan rysują uśmiech na mojej twarzy.
coraz częściej łapię się na tym że po prostu nie mam siły || lub tez nie chce mi się zwyczajnie || rozmawiać z ludzmi co budzi mój niepokój. bo okej. mogłabym sobie odpuscic. zamknąć się w swoim małym pokoju bez klamek i rysować. czytać. słuchać. ale nie potrafię.
czuję że to takie moje małe zamknięte koło wirujące w mojej głowie.
nie piszę wiecej bo tak wlasciwie to mi sie nie chce.
Zawieśniaczyła Wysu z wiejsko-rumuńsko-angielskim akcentem...
2005-07-11 20:56:04 >>
skomentuj (7)
:::....:::
nie do wiary! udało mi się dodać notke...po jakiejs przebudowie blog.pl miałam problemy a tu nagle po prostu sie dodała...
no to moze bedziecie mieli sznase cos poczytać....
Zawieśniaczyła Wysu z wiejsko-rumuńsko-angielskim akcentem...
2005-07-05 21:19:18 >>
skomentuj (3)
aaaaaa
.......
Zawieśniaczyła Wysu z wiejsko-rumuńsko-angielskim akcentem...
2005-07-05 21:14:32 >>
skomentuj (1)
:::...NieMuszęSięBać-CzujęSięBezpiecznieIMogęJużWstać-WyjścNaPowierzchnię..:::
piszę...nie będe nikogo tu przepraszać że mnie nie było...że se nie poczytaliście...może nie chciałam? może po prostu potrzebowałam chwili wytchnienia...chwili w której zaczerpnęłabym wreszcie świeżego powietrza zanim spróbowałabym wymyślić cos konstruktywnego i jak to zwykle u mnie bywa-aż nazbyt przemyślanego...więc siadłam na dupie i nawet sama nie wiem czy sie w ogóle zastanawiałam...wszystko przyszło samo od siebie...szczęscie? chyba tak...zawsze bałam sie tego stwierdzenia ale teraz czuję je w środku...
...ferie zamierzam spedzić w domu bez zadnych rewelacji...(wydawać by się mogło.......) plan wprowadzam w życie od dzisiaj...
...i cóż jeszcze? dostałam ostatnio telefon od człowieka który zwykł mnie zawodzić...cud?
...tak naprawde chciałabym wakacje...albo chociaz wiosnę...nie jestem zbyt wybredna..kilka promyków słońca i temperatura powyżej 15. tyle..
...zaczynam sie ostatnio przyzwyczajac do samej siebie...łatwiej gdy codziennie widze swoje oblicze w tych ślicznych niebieskich oczkach....
Zawieśniaczyła Wysu z wiejsko-rumuńsko-angielskim akcentem...
2005-01-17 23:45:23 >>
skomentuj (17)
..."Taka MiŁość JesT jeDna"...
Dlaczego to wszystko musi być tak trudne...Kiedy zdaje sie nam ze wszystkiego jestesmy pewni... to...nadchodzi i nie ma przed tym ucieczki...Alvaro..Nie moge przestać o nim myśleć...jego muskulatura...żywy umysł,twarz herubina i... i na boga...poślady ,jakie on ma poślady...Szkoda że wszystkie dupy na niego lecą...Alvaro czy kiedyś mnie zauwarzysz...
Zawieśniaczyła Wysu z wiejsko-rumuńsko-angielskim akcentem...
2004-12-07 19:01:37 >>
skomentuj (39)
:::...Czy Byłes Kiedyś U Nas Na Dworcu W Nocy?...:::
chciałam ambitnie napisać nową notke...a tym czasem tylko zaczynam...literki sobie umykają i juz sama nie wiem o co mi chodziło...jest we mnie tyle emocji ze meczę sie zeby choć spróbować jakoś je wyrazić...z każdym dniem coraz bardziej boję się że te chwile jakoś tak szybko umkną że nawet nie bede wiedzieć kiedy...próbuję łapać każy moment...oddychać każdą chwilą...ale to nie jest łatwe...zostają mi durne zdjęcia które czasem nawet w połowie nie oddają nastroju tych drobniutkich skrawków czasu...a jednak zatracam sie w nich bez reszty...:) nie będe tu walić banałami że czas leci szybko...bo leci! to jest wiadome...to wszystko co mnie spotkało w ciągu ostatniego póltora roku jest czasem niesamowitym i najzupełniej jedynym w swoim rodzaju...nie tylko w szkole...(tak tak!) bo o tym tez gadam duzo i pewnie wszystkich nudze...ale tez w moim małym prywanym skromnym `ja`...magia jest teraz wszędzie obok mnie...na prawdę...tylko czasem mam takie małe załamania...jakby ktos podkładał mi co jakiś czas nogę...a ja sie potykam za kazdym razem...głupek...
ostatnio tez próbuję znaleźć czas żeby pogadać z kimś kto jest mi na prawdę bliską osobą...sama się dziwię że mówie mu tyle...jest na prawde niewiele osob ktorym tak ślepo zaufałam...naiwnie nawet...nie skrzywdził wysa... grono takich osób się mocno zawęża...pozostają ludzie których policzyć można na palcach...ja tam się cieszę...tak więc co jakiś czas udaje mu się znaleźć trochę czasu na głupią rozmowę ze mną...czasem o pierdołach, czasem o rzeczach dla mnie waznych, czasem o wspomnieniach...takie rozmowy zawsze poprawiają mój humor...moge Go chyba nazwać przyjacielem prawda?...tak mi się wydaje...chciałabym...bo przeciez przyjaciel ma miec własnie takie działanie...
dokoncze notke pozniej z uwagi na moja mamę która notorycznie nie pozwala mi na choc chwiel odpoczynku...
Zawieśniaczyła Wysu z wiejsko-rumuńsko-angielskim akcentem...
2004-11-18 20:45:42 >>
skomentuj (3)